Ofiara leżała w kałuży krwi. Tragedia w Jarocinie. W piątkową noc na ul. Zamkowej znaleziono młodego mężczyznę, który leżał w kałuży krwi. Ofiarą okazał się 35-latek, który – jak stwierdzili ratownicy – został ugodzony ostrym narzędziem. Niestety nie udało się uratować Ukraińca. W nocy policjanci zatrzymali jego 21-letniego rodaka, podejrzewanego o związek z tą tragedią. Jarocińska policja wyjaśnia okoliczności tragicznego zdarzenia z nocy w piątek 1 maja. Przechodzień zauważył na ul. Zamkowej młodego mężczyznę, leżącego na chodniku. Od razu rzucało się w oczy, że stało się coś poważnego, bo wokół młodzieńca była kałuża krwi. Nie dawał znaku życia.– Wezwanie na ul. Zamkową otrzymaliśmy w piątek około godz. 23:30. Na miejsce dotarł patrol policyjny i załoga karetki pogotowia. Lekarz stwierdził zgon mężczyzny, który miał ranę zadaną ostrym narzędziem – powiedziała portalowi TVP.Info asp. szt. Agnieszka Zaworska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Jarocinie.Ranny mężczyzna znaleziony na ulicy. Nie udało się go uratować Mundurowi szybko ustalili, że ofiarą jest 35-letni Ukrainiec, mieszkaniec powiatu jarocińskiego. Śledczy są przekonani, że został on zabity. Nie wiadomo jednak, dlaczego ani w jakich okolicznościach. Jeszcze tej samej nocy funkcjonariusze zatrzymali 21-letniego Ukraińca, również mieszkającego na terenie powiatu jarocińskiego. Pomogły nagrania z kamer monitoringu oraz dobra praca operacyjna kryminalnych. Wiadomo, że do sobotniego południa 21-latkowi nie przedstawiono żadnych zarzutów, ani go nie przesłuchano. W chwili zatrzymania był trzeźwy. Czytaj także: Śmierć 14-latki w Kępnie. Dziewczynka została uduszona